Dlaczego w ogóle zacząłem?
Wszystko zaczęło się od zwykłego paragonu w sklepie spożywczym. Spojrzałem na cenę masła i pomyślałem: „Oho, to nie są żarty!”. Okazuje się, że moje pieniądze trzymane na zwykłym koncie traciły na wartości szybciej, niż zdążyłem je zarabiać. To był ten moment, w którym zrozumiałem, że muszę działać.
Nie miałem pojęcia o lokatach czy obligacjach, ale czułem, że muszę się nauczyć. Czytając o tym, co to jest inflacja, poczułem prawdziwy dreszcz emocji! To była moja pierwsza lekcja finansowej rzeczywistości w Polsce.